Ryby i owoce morza – dzikie czy hodowlane, certyfikowane czy nie?

Ryby i owoce morza – dzikie czy hodowlane, certyfikowane czy nie?

24/07/19

Przemysł spożywczy Zrównoważony Rozwój Konsumpcja

Share

Morskie i oceaniczne ekosystemy znajdują się dziś w katastrofalnym stanie. Populacje dziko żyjących w nich ryb oraz innych organizmów spożywanych przez ludzi maleją w drastycznym tempie. Świadomi konsumenci wybierający produkty z ekologicznymi certyfikatami MSC, ASC czy GlobalG.A.P. mogą pomóc środowisku i przyczynić się do ochrony dziko żyjących gatunków ryb, skorupiaków i mięczaków.

Nadmierna konsumpcja, rabunkowa gospodarka morska, zanieczyszczenia środowiska oraz postępujące zmiany klimatyczne spowodowały, że blisko 90% ryb morskich i oceanicznych oraz gatunków potocznie nazywanych owocami morza jest zagrożonych wyginięciem lub znajduje się na granicy wyczerpania możliwości odbudowania populacji. Zewsząd dochodzą sygnały o fatalnej kondycji mórz, oceanów i zamieszkujących je zwierząt. Także bliskiemu nam, szczególnie w letnie wakacje nad Bałtykiem, dorszowi bałtyckiemu grozi eksterminacja.

Katastrofalna kondycja mórz i oceanów jest aktualnie jednym z największych wyzwań ekologicznych na świecie. Od lat zmusza rządy państw, organizacje międzynarodowe oraz grupy producentów, przetwórców i dystrybutorów do podejmowania działań mających na celu ratowanie zagrożonych gatunków i zmniejszenie stanu zanieczyszczeń akwenów wodnych.

Stale rośnie także ekologiczna świadomość konsumentów, którzy dziś mają do wyboru kilka globalnych certyfikatów potwierdzających pozyskiwanie ryb oraz owoców morza ze zrównoważonych łowisk bądź hodowli. Jednym z bardziej popularnych jest standard MSC (Marine Stewardship Council) będący niezależną, międzynarodową organizacją pozarządową. Ten charakterystyczny niebieski znaczek, który możemy znaleźć w sklepach na opakowaniach zawierających ryby i owoce morza, rozpoznawalny jest także w Polsce. Oznaczone nim produkty pochodzą wyłącznie z dzikich łowisk, w których połowy prowadzone są w oparciu o zrównoważone zasady, minimalizujące wpływ ludzkiej działalności na morski ekosystem. Standard MSC stosuje ponad 250 grup rybackich z ponad 30 krajów a prawie 100 państw jest w trakcie procesu certyfikacji. W Polsce jest 128 firm posiadających certyfikat w łańcuchu dostaw tzw. MSC Chain of Custody. Można powiedzieć, że uzupełnieniem MSC jest certyfikat ASC (Aquaculture Stewardship Council) ufundowany w 2010 roku przez WWF World Wide Fund for Nature) i IDH (Duńską Inicjatywę na rzecz Zrównoważonego Handlu). Ten międzynarodowy system obejmuje pozyskiwanie ryb, skorupiaków i mięczaków z hodowli prowadzonych w sposób odpowiedzialny i ekologiczny. Mimo że obie organizacje działają w różnych sektorach, ich standardy są względem siebie komplementarne. Wspólnie prowadzą udoskonalenia w zakresie procedur rybołówstwa oraz hodowli ryb i owoców morza, prowadzą działania edukacyjne i promujące najlepsze praktyki w obu branżach gospodarki morskiej. Wypracowują także wspólne rozwiązania, czego przykładem jest standard ASC-MSC dotyczący alg morskich z 2017 roku.

„W Bureau Veritas najwięcej certyfikacji w zakresie rybołówstwa przeprowadzamy w ramach standardu MSC Chain of Custody, ponieważ jest to jeden z najstarszych i najbardziej powszechnych, globalnych systemów stosowanych w tej branży. Certyfikujemy także w oparciu o normy BRC i IFS. W ostatnich latach coraz bardziej popularny staje się system GlobalG.A.P. Akwakultura dedykowany produkcji hodowlanej ryb i owoców morza” – mówi Joanna Borowiec, kierownik ds. rozwoju produktów w Bureau Veritas Polska.

GlobalG.A.P. jest podobny do standardu MSC, mimo że pierwszy z nich dotyczy hodowlanych ryb i owoców morza (ale także szeroko rozumianego rolnictwa i hodowli zwierząt lądowych), a drugi dziko żyjących. Oba certyfikaty mają na celu potwierdzenie identyfikalności produktu od etapu jego wytworzenia, pozyskania, do dostarczenia do finalnego sklepu i zakupu przez konsumenta. U podstaw obu norm leży także filozofia ochrony zasobów gatunków morskich pozyskiwanych na potrzeby żywieniowe ludzkości oraz stosowania najlepszych praktyk połowowych i hodowlanych.

„MSC jest pierwszym na świecie systemem certyfikacji ryb i owoców morza, uznanym przez Global Sustainable Seafood Initiative (GSSI) za spełniający międzynarodowe wymogi w zakresie wiarygodności i rygoru. Z kolei GlobalG.A.P. jest jedynym standardem w akwakulturystyce uznanym przez GSSI, którego zasady ekologicznej odpowiedzialności i zrównoważonego rozwoju są stosowane wobec wszystkich gatunków ryb, skorupiaków i mięczaków. Tych „pierwszych”, „jedynych” i „naj-” znaleźlibyśmy w obu systemach więcej, jednak nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że stale zwiększa się ich rola i pozytywne oddziaływanie na środowisko i edukowanie końcowego odbiorcy, czyli nas konsumentów, w zakresie świadomego wyboru ryb i owoców morza pochodzących ze zrównoważonych łowisk i hodowli” – zauważa Joanna Borowiec.

Udostępnij

Share