Krakowska kranówka najlepsza w Polsce i druga na świecie. Maczaliśmy w tym palce…

Krakowska kranówka najlepsza w Polsce i druga na świecie. Maczaliśmy w tym palce…

06/05/19

Przemysł
Konsumpcja
QHSE
Zrównoważony Rozwój

Share

Rozmowa z dr. Tadeuszem Bochnią, zastępcą dyrektora produkcji w Wodociągach Miasta Krakowa i Jackiem Zasępą, ekspertem i audytorem Bureau Veritas Polska.

– Panie Dyrektorze, dlaczego krakowska woda jest aż tak dobra, że znalazła się na drugim miejscu na świecie pod względem jakości? (według zestawienia EBC – Europejskiej Organizacji Współpracy na rzecz Benchmarkingu).

Tadeusz Bochnia: Muszę przyznać, że nie mamy jakiejś wyjątkowej w skali kraju wody. To, że doceniono jakość wody jaką dostarczają Wodociągi Miasta Krakowa i znalazła się ona na drugim miejscu na świecie, tuż po wodzie z Singapuru, wynika z zaawansowanej technologii, którą stosujemy. Posiadamy 4 zakłady uzdatniania wody, która w większości pochodzi z wód powierzchniowych (rzek Rudawy, Dłubni i Sanki oraz Zbiornika Dobczyckiego na rzece Rabie). Nie jest to więc wcale taka komfortowa sytuacja, ponieważ miasta, które mają ujęcia wód głębinowych, teoretycznie na wstępie, powinny dysponować wodą o lepszych parametrach. My oczywiście gruntownie dbamy o bezpieczeństwo naszych ujęć wody, np. Zbiornik Dobczycki, który jest strategicznym źródłem zaopatrzenia aglomeracji krakowskiej w wodę jest akwenem ściśle chronionym, bez infrastruktury rekreacyjnej (na zbiorniku utworzono rozległe strefy ochrony bezpośredniej i pośredniej), w przeciwieństwie na przykład do Zalewu Zegrzyńskiego zaopatrującego w wodę północno-wschodnią część Warszawy i gmin podwarszawskich. Jednak cała tajemnica dobrej krakowskiej wody tkwi w tym co dzieje się dalej. Czyli w procesie uzdatniania i dostarczania wody do finalnego odbiorcy.

– No właśnie, jak to się dzieje, że krakowską wodę można bez obaw pić z kranu?

TB: Naszym wyróżnikiem na tle kraju jest na pewno bardzo zaawansowana polityka zarządzania ryzykiem i bezpieczeństwem w procesie pozyskiwania i produkcji wody pitnej. Myślę, że jesteśmy w tej kwestii pionierem w Polsce, który wprowadził metodologię prewencyjnego zarządzania ryzykiem do działań rutynowych. Stworzyliśmy system ocen występowania potencjalnych zagrożeń i procedur ich uniknięcia a w przypadku ich ewentualnego pojawienia się niezbędne procedury naprawcze. Na przykład jako pierwsi w Polsce (we współpracy z Akademią Górniczo-Hutniczą) stworzyliśmy rozwiązania pozwalające monitorować wodę pod kątem obecności farmaceutyków. Stale inwestujemy także w poprawę infrastruktury wodociągowej w mieście i, co najważniejsze, nie ograniczamy się jedynie do zapewnienia najwyższej jakości wody do końcowych – z naszego i ustawowego punktu widzenia – miejsc odbioru i sprzedaży, czyli wodomierzy głównych w budynkach mieszkalnych czy użyteczności publicznej. Idziemy dalej, staramy się monitorować i analizować naszą wodę, rozwijając punkty zgodności w budynkach, aby wiedzieć, czy i jak stan instalacji wewnętrznych w budynkach wpływa na naszą wodę. Oczywiście nie jesteśmy w stanie monitorować każdego budynku w Krakowie. Robimy to wybiórczo, wykonując analizy statyczne oraz stale edukując mieszkańców i odbiorców poprzez liczne kampanie informacyjne, jak uniknąć ewentualnego zanieczyszczenia wody, na przykład w wyniku awarii czy przeprowadzanych remontów instalacji wewnętrznych.

– Na czym polega współpraca Bureau Veritas z Wodociągami Miasta Krakowa?

Jacek Zasępa: Z Wodociągami Miasta Krakowa współpracujemy już ok 15 lat. Generalnie, w Bureau Veritas, stawiamy na długoletnie relacje z naszymi klientami. Oferujemy im najwyższą jakość usług, bogate know-how i  doświadczenie naszych ekspertów i audytorów. Nasza rola polega na corocznym audytowaniu przedsiębiorstwa pod kątem spełnienia norm zarządzania jakością i środowiskiem. Monitorujemy cały proces produkcji, od pozyskiwania wody z poszczególnych ujęć, przez jej uzdatnianie do sprzedaży końcowemu odbiorcy. Audytujemy także oddziaływanie Wodociągów Miasta Krakowa na środowisko naturalne oraz pod kątem zarządzania odpadami. 

– Czy poza Wodociągami Miasta Krakowa realizujecie Państwo podobne audyty w Polsce?

JZ: Tak, przeprowadzamy audyty sieci wodociągowych także w innych miastach w kraju, jednak tak zaawansowanej infrastruktury jak w Krakowie nie spotkaliśmy w Polsce nigdzie indziej. Ze swojej własnej perspektywy i doświadczenia, muszę przyznać, że krakowskie laboratorium, gdzie bada się jakość wody, robi wrażenie z XXII wieku. Na pewno wiele laboratoriów należących do państwowych instytucji czy wielu dużych prywatnych firm, chciałoby mieć u siebie taką infrastrukturę badawczą. To wyjątkowa firma także pod wieloma względami. Cele Wodociągów Miasta Krakowa są ukierunkowane na klienta poprzez jakość dostarczanej wody i stały rozwój sieci wodociągowej. Polityka kadrowa Wodociągów Miasta Krakowa zakłada stały rozwój pracowników i doskonalenie oraz zdobywanie nowych umiejętności, między innymi poprzez uczestnictwo w licznych szkoleniach zewnętrznych i wewnętrznych, sympozjach i konferencjach naukowych. Wodociągi krakowskie są laureatem nagrody Excellent Quality Organization nadawanej przez Bureau Veritas tylko nielicznym najlepszym firmom w zakresie zarządzania jakością.

– Jak układa się Państwa współpraca z Bureau Veritas Polska?

TB: Skoro trwa już tyle lat, to nie mogę powiedzieć inaczej niż, że jest to bardzo owocna relacja. Zdecydowaliśmy się na współpracę z Bureau Veritas ze względu na ogromne doświadczenie firmy. Przez te wszystkie lata Bureau Veritas poznało nas bardzo dobrze, dzięki czemu kolejne audyty przebiegają bardzo sprawnie. Jest to korzystne, także biznesowo, dla obu stron. Bardzo cenimy Bureau Veritas za wartość dodaną, jaką otrzymujemy do każdego audytu. Wszystkie sugestie, zalecenia i porady z ich strony, pomogły nam w doskonaleniu procesów w ramach zintegrowanego systemu zarządzania.

– Wiele mówi się ostatnio o obecności mikrowłókien plastiku w wodzie butelkowanej. Czy woda z krakowskich wodociągów jest wolna od tych zanieczyszczeń?

TB: Badania, które były przeprowadzane na świecie, rzeczywiście wykazały obecność mikrocząstek plastiku w wodzie butelkowanej, także czołowych globalnych producentów. Wodociągi Miasta Krakowa prowadziły pilotażowe badania wody z własnych ujęć pod tym kątem i nie stwierdziliśmy występowania mikrowłókien plastiku w naszej wodzie. To bardzo dobra wiadomość dla krakowian. Jednak ryzyko istnieje i nie możemy go bagatelizować. Jak duże dla zdrowia jest to zagrożenie, trudno stwierdzić, badania wieloletniego oddziaływania plastiku na nasze zdrowie dopiero się zaczynają. Kluczowe znaczenie ma kumulowanie się tych elementów w naszym organizmie, szczególnie gdy zawierają tak niebezpieczne związki jak bisfenol A. Jakiś czas temu niemieccy naukowcy przeprowadzili badania na występowanie plastiku w niemieckich wodach gruntowych, rzekach i jeziorach. Wyniki zaskoczyły ich samych, nie spodziewali się, że plastik jest tak wszechobecny.

– Z czego wynika, że w niemieckich wodach gruntowych włókna mikroplastiku są powszechne, a w Polsce nie?

TB: Nie twierdzę, że w Polsce one nie występują. Nie jestem pewien czy prowadzono u nas w ogóle takie badania. Nie ma ich w naszej wodzie, którą dostarczamy mieszkańcom Krakowa. Wydaje mi się, że może to być pochodną tego, że na Zachodzie plastik w jednorazowych opakowaniach na masową skalę zaczął być wykorzystywany znaczniej wcześniej niż w Polsce i miał więcej czasu, aby przeniknąć do ekosystemów. Pamiętajmy, że jeszcze na początku lat 90. ubiegłego wieku, gdy zachłystywaliśmy się produktami z Zachodu, kolorowymi opakowaniami, nawet reklamówki traktowaliśmy jako produkty wielokrotnego użytku, starannie je składając do czasu następnych zakupów. Dziś wszystko zmieniło się diametralnie, opakowania plastikowe i produkty dosłownie nas zalewają. Bardzo wiele zależy od nas samych, czy będziemy świadomymi konsumentami, czy będziemy wybierać ekologiczne produkty, czy będziemy ograniczać zużycie plastiku w naszym codziennym życiu, segregować odpady i wymagać na producentach ograniczenia w produkcji plastikowych opakowań. Wyeliminowanie plastikowego zagrożenia będzie bardzo trudne albo wręcz niemożliwie, ale ograniczyć jesteśmy je w stanie. Warto próbować, bo jak widzimy promowanie picia „dobrej wody prosto z kranu” może znacząco zmniejszyć ilość odpadów, w tym plastikowych butelek.

Udostępnij

Share